5 olejków eterycznych wspierających walkę z depresją

olejki w walce z depresją

Depresja jest jednym z najczęstszych zaburzeń psychicznych, jakie nas dotyka.  Szacuje się, że na świecie na depresję choruje 350 mln osób. W Polsce może być to nawet 10% społeczeństwa. Wielu z nas nawet o tym nie wie, biorąc tą chorobę za zwykłe obniżenie nastroju. Jeśli Ty także zmagasz się z depresją, lub znasz kogoś kto na nią cierpi, z pewnością doskonale rozumiesz, jak trudno rozpocząć każdy dzień.

Jeśli chodzi o nasze emocje i zdrowie psychiczne odpowiednie rodzaje zapachów mogą mieć naprawdę mieć ogromny wpływ na nastrój i to, jak postrzegamy codzienność. Jest wiele olejków eterycznych, które mogą pomóc rozpocząć i zakończyć dzień w lepszym, bardziej pozytywnym nastroju. Naprawdę warto uwierzyć w ich moc i wprowadzić na stałe do swojego życia. 

Ylang-ylang


Ylang-Ylang to olejek eteryczny o stosunkowo ciężkim, jednak przyjemnie słodkim, owocowo-kwiatowym zapachu. Jego stosowanie pomaga złagodzić objawy depresji. Działa on rozluźniająco, obniża ciśnienie krwi, pomaga regulować oddech i zmniejszyć uwalnianie adrenaliny. Z tego powodu, ylang-ylang może także pomóc
w walce z innymi, często powiązanymi z depresją problemami, takimi jak:
• ataki paniki,
• lęk,
• złość,
• strach,
• frustracja,
• napięcie

Róża geranium

Róża geranium to olejek o świeżym, kwiatowo – owocowym zapachu, do złudzenia przypominającym zapach róży. Geranium zawiera cytronelol i geraniol, które pomagają poprawić zdrowie i nastrój. Powszechnie uważa się go za jeden z najlepszych olejków eterycznych pomagających złagodzić objawy depresji. Aby działał skutecznie, olejek ten powinien być wdychany lub wchłaniany przez skórę. Dzięki temu dotrze do układu nerwowego oraz ,odpowiedzialnego za emocje, układu limbicznego. Pomoże uspokoić tętno, wyrównać ciśnienie i oddech, dzięki czemu obniży poziom stresu.

Lawenda

Lawenda jest kwiatowa, ziołowa i słodka. Może być używana nie tylko w depresji, ale także łagodzić bóle głowy, ułatwiać zasypianie, wyciszać objawy bezsenności i wspomagać spokojny, zdrowy sen. Podobnie jak geranium
i ylang-ylang, lawenda pomoże spowolnić tętno, poprawić nastrój i pobudzić ciało do
działania. To potrzebne w walce z depresją.

Róża

Róża ma kwiatowy i lekko słodki zapach i działa nieco inaczej na łagodzenie objawów depresji niż te, olejki o których wspominaliśmy wcześniej. Zamiast pracować nad spowolnieniem tętna, olejek różany działa na:
– poprawę libido,
– pobudzenie krążenia,
– redukcję stresu,
– wyostrzenie pamięci,
– ogólną poprawę nastroju

Wszystkie te elementy pomagają łagodzić objawy depresji, w tym obniżoną chęć dodziałania czy problemy z pamięcią. Ponieważ róża obniża także poziom stresu może sprawić, że poczujesz się swobodniej.

Rumianek rzymski

Olejek z rumianku rzymskiego ma lekki, rześki owocowy zapach. Dzięki swym właściwościom jest uważany za jeden z najlepszych olejków eterycznych do walki ze stresem i wspierania relaksacji – czyli dwóch elementów, które są niezbędne w stawianiu czoła objawom depresji. Ten olejek ma właściwości kojące, wspierając łagodzenie objawów depresji i lęku, pomaga umysłowi i ciału zrelaksować się i uwolnić od stresu rozpoczynającego się lub mijającego dnia.

Jeśli zaciekawił Cię ten artykuł przeczytaj także o tym jak dobrać olejki do walki z bólem głowy.

18 thoughts on “5 olejków eterycznych wspierających walkę z depresją

  1. m. says:

    Dobry artykuł na temat ważny i co najważniejsze pokazujący jak w prosty a w zasadzie banalny sposób można pomóc sobie i swoim bliskim. Często zdaża się, że nasi bliscy nie przyznają się do depresji i nie chcą szukać pomocy. Wówczas ciężko namówić taką osobę do jakiegokolwiek sposobu leczenia czy też terapii. Cierpi chory i cała rodzina. Jak zatem radzić sobie z tak olbrzymim problemem jakim jest depresja? Sądzę, że praktycznie nikt nie wpadnie na pomysł stosowania olejków eterycznych. Poziom wiedzy na ich temat jest w Polsce niestety bardzo niski a wszechstonne zastosowanie i skuteczność działania porażający. Sama zaproponowałam mojej znajomej stosowanie ylang-ylang i rumianku po ok tygodniu stosowania zadzwoniła do mnie – w słuchawce telefonu brzmiał jej głos zupełnie inny niż z przed tygodnia ona sama już wtedy powiedziała mi, że czuje wyraźną poprawę samopoczucia. Wiadomo nic nie dzieje się od razu ale warto zawalczyć o siebie swoich bliskich i nasze zdrowie.
    Zachęcam osoby których bliscy mają objawy depresji aby nawet bez ich wiedzy, stosować aromaterapię w domu – dyskretnie i skutecznie ! Pamiętajmy farmakologiczne formy leczenia najczęsciej uszkadzają inne organy i bardzo często nie przynoszą żadnej poprawy a co więcej uzależniają. Powrót do natury do czerpania korzyści z tego co dała nam Matka Ziemia – z jej bogactw daje nam szansę na powrót do zdrowia i regenerację. Na koniec pragnę dodać, że jest to jedna z moich ulubionych stron – linki podsyłam znajomym aby czerpali wiedzę na temat aromaterapii gdyż jest to fantastyczny zbiór informacji na temat tak zaniedbany w polskim społeczeństwie jakim jest aromaterapia.

  2. paulina.jazwa says:

    Od jakiegoś czasu zaczęłam się interesować naturalnymi sposobami walki ze złym samopoczuciem, bólami głowy, stresem i odkryłam aromaterapię olejkami eterycznymi. Musze przyznać, że nie spodziewałam się, że same zapachy tak doskonale mogą zwalczać moje kiepskie nastroje i dolegliwości. Wieczorem bardzo często sięgam po lawendę, która wycisza i przygotowuje do spokojnego snu. Rano lubię rozpocząć dzień serią ćwiczeń w towarzystwie olejku pomarańczowego lub z trawy cytrynowej – działają mega pobudzająco i energizująco. Wiem, że przede mną jeszcze sporo zapachów do wypróbowania, jednak dotychczasowe doświadczenia mam bardzo pozytywne. Polecam Każdemu niezdecydowanemu.

  3. ala says:

    Olejki towarzyszą mi od dzieciństwa. Nebulizacje, jakimi zaraziła mnie moja mama potrafiły uporać się z każdą chorobą. Wtedy to stosowało się napary ziołowe, bo olejki były ciężkie do zdobycia. Olejek kamforowy potrafił uratować nie jedno ucho w naszej rodzinie. Katary i przeziębienia były rozganiane natychmiast sosną i miętą. A kiedy “zły humor” i “smutne chwile” pojawiają się na pokładzie życia Ylang, Lawenda i Róża – to trzej dzielni muszkieterowie, kryjący się w zakamarkach domu. Stoją na straży, są zawsze gotowe do pomocy i niezawodnie rozluźniają napięcia. Wierzę w naturę i przyrodę. Wystrzegam się chemii i idę z tym co jest blisko nas.

  4. wlodarska.karolina says:

    Bardzo solidny artykuł, podesłałam go kilku osobom, które na co dzień walczą z depresją, czy po prostu odczuwają skutki jesiennego przybicia.
    Przyznam, że odkąd codziennie stosuję aromaterapię zdecydowanie poprawił mi się nastrój i nie mam już problemów z koncentracją. Wybieram olejki, które w danym momencie pozwolą mi wprowadzić się w dany nastrój. Nie ukrywam, że najbardziej uwielbiam zapach lawendy- używam go na co dzień. Oprócz tego, że pięknie pachnie to jeszcze pozwolił mi pozbyć się towarzyszących mi od dawna migren. Za to na noc uwielbiam olejek rumiankowy. Potwierdzam, ułatwia zasypianie i wpływa na jakość dobrego snu.

  5. tblus93 says:

    Depresja to nieodłączny element życia w obecnych czasach, niestety. Niemal każdy z nas choć raz przeżywał ten okres w swoim życiu, czasami nawet nie zdając sobie z tego sprawy! Przez to, że objawy mogą być bardzo różne – zaczynając od zaburzeń snu kończąc chociażby na problemach z koncentracją czy kontaktach międzyludzkimi trudno jest nam jednogłośnie zdiagnozować, że tak – to depresja. Jednak jest to stan z którego można wyjść, można mu zapobiegać. Jednym z takich sposobów może być właśnie aromaterapia i właściwości olejków eterycznych, które z pewnością są nam w stanie pomóc w gorszych chwilach. Takie właściwości poszczególnych olejków jak np. efekt rozluźniający, uspokajający czy też wspomagający w bezsenności to tylko początek listy pozytywnych skutków jakie może nam przynieść aromaterapia. Dlaczego akurat aromaterapia na depresję? Tutaj odpowiedź wcale nie jest tak oczywista. Cierpiąc na depresję często zamykamy się w sobie i nie chcemy rozmawiać na ten temat z innymi. Dlatego na początek warto sięgnąć po aromaterapię i olejki eteryczne, które mogą nam pomóc w naszym skromnym zaciszu własnego domu, bez potrzeby kontaktu z innymi. Spędzając czas u siebie podczas czytania książki czy też słuchania muzyki będziemy obtuleni zapachem wydzielającym się z naszych olejków, który nie tylko sprawi, że te czynności będą dla Ciebie przyjemniejsze, ale także poprzez jego właściwości pomoże na opisywaną wyżej depresję! Warto o tym pomyśleć i zrobić pierwszy w krok w celu zadbania o własne samopoczucie.

  6. EG says:

    Bardzo ciekawy temat, teraz tez bardzo na czasie – nie wiem ile juz sposrod moich znajomych musialo zapisac sie do psychiatry/psychologa z powodu problemow z nastrojem, lekow, epizodow depresyjnych. Mnostwo ludzi W zwiazku z tym tematem porusza kwestie “self care” – dbania o siebie W kontekscie holistycznym, dbania o cialo i dusze. Ciekawe, jak efekty olejkow ktore artykul wspomina dotykaja obydwu tych sfer, wiec idealnie posluza do zadbania o siebie 🙂 sama swiadomie Często siegam po lawende juz od ciazy, gdzie doswiadczylam depresji ciazowej. Z kolei na moim wlasnym przykladzie moge przyznac, ze rumianek dziala cuda – przy zabkowaniu uzywalam dla uspokojenia na synku, efekt NATYCHMIASTOWY! jest tez cos kojacego i relaksujacego W obserwowaniu unoszacej sie mgielki olejkow, mysle ze sam ten moment relaksu, chwili zatrzymania sie, moze miec poniekad terapeutyczne zastosowanie. To mindfulness chyba nawet sie nazywa 😉

  7. Dominika says:

    Jaka szkoda, że o tak prostych sprzymierzeńcach walki z obniżeniem nastroju nie wspomina się kobietom w połogu. Po porodzie zmagałam się z obniżeniem nastroju. Będąc pod baczną obserwacją lekarzy raczej zwracano się ku farmakoterapii, nikt nie wspomniał nawet, że można spróbować bezpiecznych dla matki karmiącej opcji wykorzystania farmakoterapii. Gdybym o tej opcji wiedziała wcześniej z pewnością od razu bym po nią sięgnęła, jednocześnie nie bojąc się o bezpieczeństwo dziecka.

  8. Marta says:

    Z opisanych w artykule olejków używałam jak do tej pory olejku lawendowego. Świetnie sprawdza się gdy używam go wieczorem. Wycisza mnie i dobrze przygotowuje mój organizm do snu. Chętnie wypróbuję inne olejki, a szczególnie ylang-ylang. Zainteresował mnie swoim słodkim zapachem a także właściwościami terapeutycznymi, które zmniejszają natężenie trudnych dla nas emocji. To niezwykłe jak olejki eteryczne potrafią wpłynąć na nasze samopoczucie. Nie wspominając o ich walorach zapachowych.

  9. Lawless says:

    Z olejkami nigdy wcześniej nie miałam styczności. To prawda, że w obecnych realiach sporo ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy, że ma do czynienia z depresją. Co więcej, coraz częściej stany depresyjne dotykają młodych ludzi. Jestem młodą osobą o bardzo wrażliwym usposobieniu, podatną na stres i napięcia. Praca, studia, obowiązki, problemy rodzinne – wszystko to składa się na zaburzenia snu, nerwowość i silne odczuwanie stresu w niecodziennych sytuacjach. W trakcie sesji egzaminacyjnej zwykle sięgam po tabletki uspokajające. Wobec tego, z wielką przyjemnością wypróbuję tego innowacyjnego sposobu na odprężenie i zdrowy stan ducha. Najbardziej kuszącą opcją dla mojej osoby wydaje się Rumianek rzymski, a więc… ready, steady, go! 🙂

  10. groszi says:

    Dobry, rzeczowy artykuł. Lubię wiedzieć które olejki czemu najlepiej służą. Używam tych małych magicznych płynów od prawie roku – to moja jedyna używka 🙂
    “Zarażam” tym znajomych. Lubię kiedy podczas wizyty u mnie słyszę nagle: “ale czuję się u Ciebie zrelaksowana” lub “świetna energia panuje u Ciebie w domu” i moje ulubione pytanie: “co tak pięknie pachnie?”. Wtedy mogę zacząć opowiadać jakie posiadam cuda. W jaki sposób pomagam zainfekowanym dzieciom, jak odzyskuję koncentrację w ciągu dnia, a jak relaksujemy się wieczorami. Aktualnie króluje u nas geranium różane pomieszane z grejpfrutem i bergamotką idealne na jesienną chandrę. Wystarczy węch – wydech i wdeeeeeeeech.

  11. Edyta says:

    Olejki potrafią zdziałać cuda 🙂 Przetestowałam na sobie i chociaż początkowo niezbyt wierzyłam w ich moc teraz jestem pewna działania 🙂 Dzięki nim odstawiłam jakiekolwiek apteczne środki na uspokojenie. Pomagają mi też przy przeziębieniach. Stosuję je na różne sposoby – w dyfuzorze, do kąpieli i wcieram najczęściej w stopy po rozcieńczeniu w oleju bazowym. Terapię olejkami łączę dodatkowo z piciem naparów z rumianku, zielonej herbaty, liścia maliny, szałwii itp. Z geranium z własnego ogródka robię napar do kąpieli i do tego dodaję sól himalajską. Puszczam sobie w łazience dźwięki lasu i czuję się jak w SPA 🙂 Olejek różany niestety jest okropnie drogi. Moim marzeniem jest go kiedyś przetestować. Póki co zadowalam się hydrolatami i kremami różanymi, chociaż to nie to samo co olejek. Podobno na niektórych działa cudownie nawet po chwilowym, jednorazowym zaciągnięciu 🙂

  12. ManuManu says:

    Problem w tym, że mając depresję czy bardzo obniżony nastrój ciężko zebrać się, żeby sobie pomóc w jakikolwiek sposób. świetnie by było, żeby najbliżsi mieli taką wiedzę o olejkach, które mogą pomóc i tak po prostu bez zbędnych słów i gestów weszli do pokoju chorego,włączyli nebulizator z odpowiednim zestawem olejków i pozwoli działać naturze, bo jest wielka! Wierzę, że ten artykuł może kogoś do tego zainspirować!

  13. Gola says:

    Osobiście nie znam nikogo, kto choruje na depresję ale wierzę, że olejki mogą zdziałać bardzo dużo. Są naturalne i bezpieczne. Ostatnio używałam olejku lawendowego, ma bardzo przyjemny zapach i działa relaksująco.

  14. Wojtek says:

    To fajnie, że są też sposoby nazwijmy to węchowe na poprawę nastroju albo uspokojenie emocji. Nie przeczę, że olejki tutaj pomagają, ale przede wszystkim nie zapominajmy o leczeniu i kontakcie ze specjalistami. W związku z rosnącą liczbą osób chorych na depresje i różnego rodzaju problemy psychiczne trzeba trzeźwo myśleć o różnych sposobach, metodach pomocy. Tak aby sobie nie zaszkodzić i nie zapominać o tych najważniejszych jakimi są rozmowa z psychologiem lub późniejsze leczenie farmakologiczne.

  15. annabjk says:

    Bardzo przydatny wpis, znam to z autopsji, ponieważ sama zmagam sie z tym ….”przyjacielem “. O lewandzie słyszalam, sama stosuje , natomiast zaskoczyło mnie , ze w walce z depresją przydatne są ylang, ylang ( zawsze go kojarzylam a afrodyzjakiem;) oraz rumianek. Wiem jedno , ze tu trzeba pracować na różnych plaszczyznach .. same leki nie wystarczą…a ” czysta głowa” to zdrowa głowa … kochani kochajmy się 🙂

  16. Słońce says:

    Lubię otaczać się pięknymi zapachami, w domu, w pracy. Kupuję olejki i rozcieńczam, stawiam obok kaloryfera a po domu rozchodzi się wspaniały zapach. Poprawia to nastrój w szczególności w długie jesienne czy zimowe wieczory. Olejki eteryczne przede wszystkim działają leczniczo i wpływają na naszą równowagę i zdrowie.

  17. tomee says:

    Jakoś trudno mi uwierzyć, że takie olejki mogą pomóc zwalczyć depresję, ale w sumie człowiek uczy się całe życie i nie wykluczam. Ale informacje wykorzystam osobiście, może nie z powodu depresji, ale np. żeby wspomóc ukochaną po ciężkim dniu w pracy. No i ta róża na libido…

  18. Tomasz says:

    Moja żona zawsze po dniu pracy używa olejku do ciała ylang ylang a w sypialni przed snem rozpyla lawendę i mimo, że początkowo wątpiłem w to “magiczne” działanie olejków to już się przekonałem, bo samo leżenie w towarzystwie tak pachnącej żony naprawdę daje mi relaks i lepszy sen . Gdy jestem w delegacji czy w gościach ewidentnie czuję brak jej nocnych rytuałów, czyli działają.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.